TwojFachowiec.net

Przejrzyste usługi w sieci

Competence Examination Center
  • Potrzeby
  • Kategorie
  • Zawody
  • Grupy dyskusyjne

Odpowiedz

 

 
Temat: Ile można zarobić na korepetycjach?Konkurs - "Książki dla aktywnych"
 
AutorWypowiedź
 

W sieci pojawił się ciekawy artykuł na temat zarabiania na korepetycjach. Znajduje się na stronie http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/348804,udzielanie_korepetycji_pozwala_zarobic_nawet_kilka_tysiecy_zlotych_miesiecznie.html

W zeszłym roku pisano także o korepetycjach w artykule http://www.edulandia.pl/Edulandia/1,98391,5856902,Chcesz_dobrze_zarobic__Udzielaj_korepetycji.html

Na razie poczekam z komentarzami. Co Wy myślicie na ten temat i jak wyglądają Wasze zarobki na korepetycjach?

I druga sprawa - lepszy student czy nauczyciel ze sporym stażem?
"Everything should be made as simple as possible, but no simpler."
Sponsor
ja zaczynam i czekam na sugestie co robic poza czekaniem na zgłoszenia,aby szukający korepetytora znalezli mnie?
Najlepszym rozwiązaniem jest korepetytor, który ciągle podnosi swoje umiejętności i rozwijają się razem z metodami. Znam takich, którzy uczą jeszcze na strych jednostkach i siłę wyrażają w dynach. Jak stare ma podręczniki tak stare metody nauczania.
Co do zarobków to oczywiście w tym tekście nie wzięto pod uwagę, że na korka zarabia się praktycznie tylko w czasie sesji. Oczywiście dotyczy to tych przedmiotów, z którymi studenci maja wybitne kłopoty ze zdaniem egzaminu np. moja ukochana mechanika czy fizyka. W lutym, marcu i wrześniu nie mam nawet najmniejszej dziury w grafiku a pomiędzy sesjami w miesiącu trafi się jedna osoba. Potem wygląda to tak, że w ciągu 3 -4 godzin muszę wytłumaczyć komuś materiał z całego semestru. Dzięki wypracowanym metodom oczywiście w 95%przypadków mi się to udaje, ale niestety wygląda to tak, że przez ten czas mogę jedynie nauczyć kogoś tak, aby zdał egzamin a nie tak, żeby swobodnie poruszał się w ww. temacie.
Co do Twojego pytania co zrobić, żeby Cię znaleźli. Sprawa jest dość trudna. Ja na pierwszego ucznia czekałem pół roku. W najlepszym czasie w trakcie sesji miałem po 3 osoby dziennie przez dwa tygodnie. Oczywiście pracuje zawodowo na pełny etat dlatego więcej nie dałem rady. To co najbardziej denerwuje to fakt, że około 10% uczniów umawia się i nie przyjeżdża. Co do rady ustal sobie wyższe ceny (nie wiem ile bierzesz, ale szanować się trzeba). Teraz mam ceny dużo wyższe niż na początku, ludzi mam i tak (po wycieczkach u różnych cudotwórców za 5 zł za godzinę i tak trafiają do mnie), zajmuje mi to mniej czasu, mogę sie przygotować spokojnie no i pieniążki też są.

"co robic poza czekaniem na zgłoszenia,aby szukający korepetytora znalezli mnie?"
Przede wszystkim ogłaszaj się w wielu miejscach, w tym także w gazetach lokalnych. Dodaj się do serwisów, które znajdziesz w wyszukiwarkach po wpisaniu słowa "korepetycje" itp.

Jeśli udzielasz się na jakichś forach, wstaw w podpisie (dokleja się do każdego posta tak jak tutaj w moim przypadku) albo w polu "www" link do Twojego ogłoszenia np. tego. W linki w podpisach na forach klika bardzo dużo osób tym bardziej, jeśli udzielasz się na forum o podobnej tematyce.

Przy okazji doradzę, że konkurencję w tej branży masz sporą, więc warto zadbać o bogatszy opis + ewentualnie opinie od dotychczasowych uczniów, jeśli oczywiście już jakichś miałaś. Sama zarówno udzielałam korepetycji, jak i na nie chodziłam, i zawsze zwracałam uwagę na informacje zawarte w ogłoszeniu. Po prostu było ich tak wiele, że jak nie widziałam w treści jakiegoś ogłoszenia informacji, które mnie interesowały (staż pracy, poziom, certyfikaty, doświadczenie, wykształcenie itp.) to nie bawiłam się w pisanie maili czy dzwonienie w celu dopytania o szczegóły, bo wiedziałam, że znajdę jeszcze masę ogłoszeń z pełnymi danymi.

"Najlepszym rozwiązaniem jest korepetytor, który ciągle podnosi swoje umiejętności i rozwijają się razem z metodami."
Niestety z treści ogłoszeń raczej tego nie można wywnioskować, chyba że korepetytor wspomniał o posiadanych certyfikatach.

"na korka zarabia się praktycznie tylko w czasie sesji."
Czy ja wiem. Ja miałam tylko jednego ucznia, który był zagrożony i potrzebował szybkiej pomocy, aby zdać. Pozostali zapisywali się na długi okres. Były to albo osoby starsze w wieku 30-40 lat, które chciały mieć większe szanse na lepszą pracę, albo ambitne dzieciaki, które chciały po prostu wiedzieć więcej niż koledzy i koleżanki z klasy.

"Ja na pierwszego ucznia czekałem pół roku."
Z tego co widzę to udzielasz korepetycji z raczej mało popularnego przedmiotu. U mnie był to język angielski i ogłosiłam się najpierw w gazecie chyba na tydzień z tego co pamiętam (było to dawno temu ;-) ), a potem na stronie. Byłam zdziwiona tym, jak szybko znalazłam tylu uczniów, że musiałam usunąć ogłoszenie z netu. Niektórzy zdecydowali się na kilka zajęć w tygodniu, więc miałam max 4 uczniów i więcej już nie dałam rady.

"To co najbardziej denerwuje to fakt, że około 10% uczniów umawia się i nie przyjeżdża."
Z uczniami nigdy mi się to nie zdarzyło, ale z korepetytorami niestety :/ Najbardziej się wkurzyłam kiedy musiałam dość intensywnie przygotowywać się do certyfikatu, korepetytorka kilka razy przestawiła zajęcia, a na końcu "pocałowałam klamkę", bo nie raczyła mnie nawet poinformować o tym, że coś jej wypadło.
"Everything should be made as simple as possible, but no simpler."

Koleżanka udzielała kiedyś korepetycji i też była zadowolona, bo zawsze to dodatkowe 200-300 zł miesięcznie, a na studiach łatwo nie było z pieniążkami.
60 kg... coraz bliżej idealnej wagi :)
ja 30 zl za godzinę :D
ertgh

wysokość zarobków zależy od popularności korepetytora i z tego co się orientuje na ogół waha się od 20 do 50zł za godzinę.

i wg mnie lepszy jest student jako korepetytor bo ma świeższe podejście do przedmiotu.
strasznie drogo ja szczerze nie wierzę w te korepetycje zbytnio;p wolę samemu sie czegoś uczyć niż płacić za godzinę 30 złotych a poza tym większość tych korepetytorów nie umie dokładnie wytłumaczyć zresztą podobnie jak większość nauczycieli tych nowych.
Ja też wybrałabym studenta, nie tylko ze względu na świeższe podejście do tematu, a przede wszystkim dlatego, że ze względu na wiek chyba łatwiej byloby mi sie porozumieć
 

Copyright:

Copyright © 2018 TwojFachowiec.net
All rights reserved.